Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Starty Roberta w rajdach
14-02-2011, 21:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2011 22:34 przez Luby.)
Post: #11
RE: Starty Roberta w rajdach
Decyzja o starcie w rajdach to prywatna sprawa Roberta (może jeszcze zespołu, dla którego jeździ). Renault zgodziło się na to, więc o żadnym braku profesjonalizmu ze strony Kubicy nie może być mowy, a co niektórzy zarzucali to Polakowi. Jednak zwróćcie uwagę, że Kubica postawił wszystko na wejście do F1 i właśnie tam jego kariera sportowa nabrała prawdziwego rozpędu. Przecież bez problemu mógłby rozwijać się w rajdach i tam budować karierę (pewnie, nie byłaby ona mniejsza niż teraz). Wybrał jednak Formułę 1 i jej zawodowo się oddał. Będąc w BMW miał zakaz na rajdy (większość, jak nie wszystkie zespoły nie pozwala swoim gwiazdom na nie) i jakoś dawał radę żyć bez nich. Co prawda, wtedy testów było więcej, więc pewnie one zaspokajały jego "głód" jazdy, ale nikt wtedy nie psioczył na BMW, że zabrania Robertowi jego pasji, bo wszyscy wiedzieliśmy, że w F1 taka jest norma. Renault zrobiło inaczej, wiedząc jak bardzo Kubek kocha rajdy pozwolili na nie, tym bardziej, że jeździł ich samochodem "cywilnym" i dodatkowo robił reklamę. I tu zastanawiam się, czy "Renia" dobrze zrobiła. Wiadomym jest, że rajdy to sport gdzie można nabawić się kontuzji i nie mówię o tak poważnych obrażeniach jakie Robert doznał po tej ostatniej kraksie. Zwróćcie uwagę, że nawet złamanie nogi czy ręki byłoby poważnym problemem dla kogoś kto chce walczyć o mistrzostwo. Gdyby takiego urazu nabawił się Sutil, Buemi (z całym szacunkiem do nich), to mimo wszystko nie miałoby to większego znaczenia, gdyż póki co, ani oni, ani ich zespoły nie aspirują jeszcze do mistrzostwa. Ale jeśli zespół wszystko ustawia pod jednego kierowcę (drugi ma tylko dawać kasę Smile), bolid już od marca buduje pod Kubicę i kiedy wydaje się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku nagle ... cały plan, cała praca może iść na marne, bo Robert chciał pojeździć w jakimś podrzędnym rajdzie. W tej chwili sprawy nie oceniamy obiektywnie, bo wypadek był tak groźny, że Kubica ledwie uszedł z życiem, w dodatku nie mamy do czynienia ze zwykłym złamaniem, ale z zmasakrowaną ręką i jego powrót do ścigania będzie trudny. Dlatego szczere i prawdziwe współczucie (i dobrze, że takie jest), może trochę przysłaniać prawdziwą ocenę tej sytuacji. Teraz, kiedy jeszcze ten tragiczny wypadek mamy w głowie, kiedy lekarze walczą o zdrowie Roberta chyba trudno o obiektywną ocenę, czy udział takiego świetnego kierowcy w rajdach nie był zbyt ryzykowny. Z czasem, na spokojnie zadamy sobie pytanie: czy zespoły z czołówki mogą pozwalać swoim kierowcą na starty w rajdach, wiedząc, że sport ten może spowodować poważną kontuzję. Już dziś nasuwa się odpowiedź. Czy wyobrażacie sobie, żeby McLaren pozwolił Lewisowi startować w rajdach, czy Ferrari Alonso, Red Bull Vettelowi a Mercedes Schumacherowi? NIE. Ja nie mam pretensji do samego Roberta, bo tak jak piszecie to jego pasja i on robił wszystko żeby ją realizować. Uważam, że to zespół powinien jednak mieć na względzie dobro wspólne i wiedząc co może przydarzyć się na rajdach, zabronić ich swojej głównej gwieździe mając na uwadze, że ewentualna kontuzja może być nie tylko przekleństwem dla zawodnika, ale również zniweczyć pracę setek bezimienych inżynierów i mechaników. Wiem, że mój pogląd nie jest zbyt popularny wśród kibiców Roberta (ja też jestem wielkim fanem Kubicy), ale takie właśnie mam przemyślenia po tej całej, smutnej sytuacji. A korzystając, że mamy otwarte forum, postanowiłem się moimi spostrzeżeniami z Wami podzielić.
Pozdrawiam
P.S. Dzięki dla @Redakcji za forum, teraz będzie można się "nagadać, wygadać" do woli. Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-02-2011, 10:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2011 10:24 przez irekfanf1.)
Post: #12
RE: Starty Roberta w rajdach
Zastanawiałem się nad tym całą fatalną niedzielę, i chyba tylko sam Robert powinien sobie zadać i odpowiedzieć na to pytanie z tego wątku.
.ps Witam Wszystkich starych i nowych użytkowników. Fajnie że portal dostał miejsce na wiele ciekawych wymian informacji i dyskusji...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-02-2011, 10:33
Post: #13
RE: Starty Roberta w rajdach
tez nad tym duzo myslalem i podchodzac do tego najchlodniej jak sie da to chyba nalezy potraktowac to jako zwyczajny wypadek (przypadek losowy), bo takie rzeczy moga przytrafic sie wszedzie, tak jak powazna choroba (nie wiesz czy i kiedy Cie dopadnie) - a skutki sa podobne, poprostu pauzujesz lub odchodzisz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-02-2011, 10:54
Post: #14
RE: Starty Roberta w rajdach
(15-02-2011 10:33)wojtitychy napisał(a):  tez nad tym duzo myslalem i podchodzac do tego najchlodniej jak sie da to chyba nalezy potraktowac to jako zwyczajny wypadek (przypadek losowy), bo takie rzeczy moga przytrafic sie wszedzie, tak jak powazna choroba (nie wiesz czy i kiedy Cie dopadnie) - a skutki sa podobne, poprostu pauzujesz lub odchodzisz.

Bo takie jest ryzyko sportów motorowych. Zwyczajnym wypadkiem ja tego bym nie nazwał, bo Kubica wyszedł z tego żywy, ale na pewno nie cały i dlatego to też przez większość roku będzie oglądał wyścigi F1 w telewizji. Jeśli chodzi o żałowanie i odchodzenie, powiem tak - Robert nie jest typem który łatwo się poddaje tak więc będziemy mieli okazje go jeszcze nie raz zobaczyć w rajdach i F1.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-02-2011, 10:56
Post: #15
RE: Starty Roberta w rajdach
Witam wszystkich - zgadzam się z przedmówcą, że był to nieszczęśliwy wypadek. Gdyba bariera się nie rozpięła nie było by tak poważnych skutków u RK. Mam nadzieje, że wróci szybko do zdrowia i formy. Sam fakt startowania w rajdach jest tematem rzeką, gdzie są dwie strony. Pasja i Zobowiązanie. Pasja która go rozwija, a zobowiązanie do teamu, bo RK jest jego częścią.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-02-2011, 11:23
Post: #16
RE: Starty Roberta w rajdach
chyba sie zle zrozumielismy - na mysli mialem zwyczajny wypadek w sensie wypadek (sensu stricto) a nie dopatyrywanie sie 2 i 3 dna, ze to byl blad, ze nie powinien jezdzic w rajdach bo to niebezpieczne, bo teraz cala praca mechanikow itp. idzie na marne (bo nie do konca tak jest - baza bolidu powstala, a teraz trzeba ja rozwijac). I mam nadzieje, ze Robert tak do tego podejdzie jako do wypadku - zbyt glebokie wchodzenie w przyczyny, co by bylo gdyby itd. nie jest dobre dla psychiki sportowca, zwlaszcza w motorsporcie - trzeba zdac sobie sprawe co sie stalo, pozbierac sie fizycznie i isc dalej naprzod. A, ze wroci do scigania to pewne i bedzie mocniejszy co sam RK stwierdzil.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-02-2011, 12:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2011 12:49 przez luQas.)
Post: #17
RE: Starty Roberta w rajdach
Witam, wszystkich na forum Wink

Jak to się mówi. Gdybym wiedział, że się przewrócę to bym usiadł.

Moim zdaniem powinien dalej uczestniczyć w rajdach. Jeśli będzie chciał oczywiście.
Wiadomo, że Robert zna granicę i nie ryzykuje nadmiernie, bo jego głównym zajęciem jest F1. Rajdy sprawiają mu frajdę. Nie startuje w nich dla sukcesów, więc nie jeźdźi na granicy.

Ten wypadek to był zwykły niefart. Gdyby nie ta barierka, to nic by się nie stało.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-02-2011, 13:39
Post: #18
RE: Starty Roberta w rajdach
witam.
Rajdy wyostrzają zmysły - tak twierdzi Robson, to jest prawda. W sumie sam nie wiem i stawiam sobie pytanie: czy jako kibic w Tym Momencie chcę oglądać jego osobę w F1 czy w rajdach... i wychodzi mi, że w F1. Patrząc przez pryzmat uszkodzenia ciała, mój wzrok i palec pokazują w stronę formuły jeden. Jasne, że nie będzie innej możliwości zatrzymania Robsona jak poprzez zakazanie startów. Słowa Boulliera jasno wskazują na obranie innej niż zakaz drogi.
Przyznam szczerze, że ilekroć Robson zasiadał w rajdówce, zawsze miałem jakiś taki nieokreślony niepokój - czy wszystko będzie ok... Nie nastawiałem się na jakiś superwynik - aczkolwiek miło jest poczytać o sukcesach - natomiast zawsze najwięcej emocji dostarcza mi widok w kokpicie bolidu. Może kiedyś, jak Robson będzie pomykał tylko w WRC, to będę ściskał kciuki za jak najlepszy czas i brak dzwonów. Teraz wybieram F1. Pozdr.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-02-2011, 13:56
Post: #19
RE: Starty Roberta w rajdach
Pewnie teraz Boulier głęboko się zastanowi zanim pozwoli Robertowi wystartować, szkoda takiego zawodnika, i tak sezon w plecy
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-02-2011, 17:33
Post: #20
RE: Starty Roberta w rajdach
Moim zdaniem Robert powinien nadal startować w rajdach mimo udziału w wyścigach F1.No Dlaczego Robert jest tak ciężko kontuzjowany????Nie przez udział w rajdach!!!!!!!!!!!!
1) Nadział sie nieszczęśnie na tą felerną barierkę która powinna go odbić, gdyby nie to, wyszedł by z wypadku tak jak jego pilot Kuba Gerber
2) W 2003r miał poważny wypadek jadąc jako pasażer. Wjechał w nich PIJANY KIEROWCA. Robert odniósł wtedy bardzo poważne obrażenie prawej ręki. Lekarze już wtedy ledwo co uratowali sprawność jego dłoni. Włożyli mu pełno tytanowych szyn, śrub. Ten wypadek jeszcze bardziej dobił to co było już złamane.
Gdyby nie te 2 czynniki to Robert wyszedł by z wypadku bez szwanku. Czyli to nie wina udziału Roberta w rajdzie. Na przyszłość Robert powinien wybierać bardziej prestiżowe i odpowiednio zabezpieczone rajdy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości