Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Todt pracuje nad wyścigami samochodów elektrycznych
06-04-2011, 11:06
Post: #1
Todt pracuje nad wyścigami samochodów elektrycznych
Dotyczy nowej serii aut elektrycznych. Planowany start w 2013 roku.
http://f1zone.pl/news/9687/todt_pracuje_...znych.html
Proponuję burzę mózgów na ten temat:
Czy i na ile nowa seria aut elektrycznych zakłóci działalność obecnej serii Formuły 1?
Czy na pewno mamy czego się bać, że stracimy niezapomniany ryk silnika bolidów F1?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-04-2011, 12:10
Post: #2
RE: Todt pracuje nad wyścigami samochodów elektrycznych
Nie jestem ekologiem. Jestem jak każdy z nas, zwykłym zjadaczem chleba, marzycielem o przynajmniej zapadnięciu w sen, w którym wsiadam do bolidu F1. Jako autor wątku chciałem Wam przybliżyć historię auta elektrycznego w ogromnym skrócie:
Zapewne, jak ktoś słyszy "Auto eketryczne" kojarzy to urządzenie z wolnym wózkiem golfowym, lub z discovery małymi jednoosobowymi bolidami na kołach od rowerów i do tego pokrytymi panelami słonecznymi, poruszającego się z zawrotną prędkością do 20 km/h.
Niestety taki jest obraz aut elektrycznych, ale zanim weszły auta spalinowe, ludzie poruszali się za pomoca parowozów i aut elektrycznych. Tak elektrycznych. Pomiędzy 1832 a 1839 szkocki biznesmen Robert Anderson wymyślił pierwszy prymitywny powóz elektryczny.
W połowie 1909 roku po stolicy naszego kraju jeździły 44 auta elektryczne i akumulatorowe autobusy podobne do autobusów z lat 70-tych tzw."ogórków"
Jeśli ktoś sobie życzy zajrzeć, to podaję link http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/451492.html
Tak zaczeła sie cała historia aut elektrycznych.
Obecna technologia aut elektrycznych wygląda podobnie jak na początku XX w. Raczkuje. A to za sprawą najprawdopodobniej szejków naftowych. Nie żyłem w tamtych czasach to nie wiem dokładnie, ale sami możemy się domyślać, jakie naciski mogli kłaść na notabli, by wprowadzić auta spalinowe. Nie twierdze, że źle zrobili, nie twierdze, ze dobrze. Sami oceńcie i weźcie pod uwagę to co my przeżyliśmy dzięki silnikowi spalinowemu.
Dziś dzięki amatorom, powstają coraz to nowe auta elektryczne. Np w 1996 roku P. Zbigniew Kopeć - Gdańszczanin, przerobił auto spalinowe na elektryczne i do dnia dzisiejszego porusza się za pomocą już 10 swoich aut elektrycznych. Jedno z nich ma zasięg 700 km ze stałą śmieszną prędkością 45km/h. Link: http://www.samochodyelektryczne.pl/
Dla mnie prędkość zawrotna jak na auta typu Warszawa. Pamiętacie takie śmieszne hasło reklamowe auta Warszawa? "Świst w uszach, śmierć w oczach, a na liczniku 40"
Auta Pana Zbigniewa rozpędzają sie nawet do 140 km/h, ale przy tym zmniejsza się zasięg, który może pokonać to auto.
Przenosząc się do lat współczesnych, to dość niedawno dwóch niemieckich sportowców zbudowało auto na wiatr. (niewyścigowe). Zasięg 200km, prędkość max - 80km/h. Do tego auta montowany jest wiatrak, by ten w nocy mógł ładować akumulatory.
Jeśli ktoś chce zapoznać sie z tym http://forsal.pl/artykuly/487041,wind_ex...jecia.html
Każdy pewnie myśli: te auta zupełnie nie nadają się do ścigania. Nie mają żadnych osiągów. Do 50 km/h rozpędzają sie w 7 sek, więc o czym tu mowa?
Zapewne my nie pamiętamy, ale pierwsze auta spalinowe jeździły z prędkoćiami 15 km/h i rozpędzały się do tej prędkości po upływie 20 min. Do tego paliły hektolitry paliwa na 100km, przy czym zasięg był z wisoki do wioski i wogóle nie były do użytku przez normalnych zjadaczy chleba.
Ale motoryzacja spalinowa się rozwinęła. Są auta które palą 3,3 l na 100km i są takie co rozpędzają sie do 100km/h w niecałe 2,5 sek.
Ale jest też auto elektryczne, które ma 248 koni i setkę ma po 4 sek. Auto to, to Tesla Roadster
Ale jego zasięg to żenada. Jak w Top Gear chcieli go wytestować, szybko akumulatory padły i można go było tylko oglądać, jak akumulatory ładują się przez cały dzień.
Nie chcę tu pisać o tym aucie, bo post będzie długości srajtaśmy, ale jak ktoś zainteresowany: http://www.auto-motor-i-sport.pl/wiadomo...-2048.html

A słowo motorsport, to słowo składające sie z dwóch słów: motor i sport.
Dlaczego o tym piszę? Bo moze to dziwne, ale auta elektryczne też zaliczają sie do dziedziny motorsportu.
Motor to rodzaj maszyny zamieniającej energię na pracę mechaniczną. Prosto z wikipedii:
Energia zasilająca silnik może mieć formę:
- energii cieplnej (np. silnik parowy, silnik Diesla, turbina parowa, gazowa i silnik Stirlinga)
- energii elektrycznej (np. silnik elektryczny)
- energii kinetycznej (np. turbina wiatrowa, turbina wodna)
- energii potencjalnej (np. turbina wodna).
A sport, każdy wie.
Tyle w celu przybliżenia histori i jakości aut elektrycznych.

Teraz każdy pyta: po co nam te auta, które nie rozpędzają sie szybko, jeżdzą wolno, zasięg mają podobny do długości ołówka, a ładują sie dłużej niż trwa jazda tym autem?
Bo kiedyś ropa sie skończy i nie są to informacje wyssane z palca. W 2009 roku światowe dzienniki i gazety ekonomiczne podowały, ze ropy starczy na 42 lata. Ale nasza konsumpcja tego drogocennego płynu rośnie z dnia na dzień. Chcemy więcej energi. Coraz więcej.
Na obecną sytuację Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) podaje 24 lata, bez uwzględnienia wojny w Libi.
A co będzie za 10 lat?
Niestety, ale to paliwo się skończy.
Nie chce przekonywać, sami pomyślcie, czy Wasze dzieci dożyją możliwości obejrzenia obecnej serii F1?
A teraz na temat:
Czy wyścigowa seria aut elektrycznych będzie miała wpływ na obecną serię F1?

Wg. mnie tak. Nie będzie to spowodowane przez ekologów, tylko przez takich jak my. My będziemy jeździć autami EV i będziemy chcieli by ta technologia rozwijała się szybciej, by nam dłużej służyła, tak jak spalinowe. Dlatego zostanie wprowadzona seria EV do F1. technologia EV rozwinie sie, powstaną normalne auta dla takich jak my, byśmy mogli podróżować wygodniej, lepiej i dalej. Za 20 lat, każdy z nas będzie posługiwał się autem elektrycznym. Ja zamierzam mieć obecne auto do końca jego dni. Jak narazie mój VW ma 11 lat, ale jest w b.dobrym stanie. Przewiduję, że będzie jeździł, do póki będzie paliwo i mnie na nie będzie stać.
Już rozważam kupno elektrycznej renówki w 2012 roku, bo renówka wprowadzi na nasz rynek auto EV za 20 tyś zł. http://www.autoinfo.pl/wiadomosci/renaul...valladolid
Nie tylko będzie zdrowiej, ale i taniej. Takie pojazdy będą jeździły 100km za 4 zł. W sumie już jeźdzą.

Proponuję by każdy z Was napisał swój zamysł na temat nie tylko serii EV w F1 ale i samych aut elektrycznych. Jak kojarzycie te auta? Pośmiejmy się z tego...
Zapraszam do wypowiedzi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-04-2011, 13:24
Post: #3
RE: Todt pracuje nad wyścigami samochodów elektrycznych
I jeszcze można dodać ze ci co pracują nad tym chcą aby dźwięk był naturalny czyli ryk maszyn bo są plusy tego.

***FORZA AYRTON SENNA***
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-04-2011, 13:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2011 13:36 przez kleryk.)
Post: #4
RE: Todt pracuje nad wyścigami samochodów elektrycznych
Do MP:
A wiesz może skad się bierze prąd w gniazdkach?
Polecam lekturę.
http://www.odbiorcyenergii.pl/3e/images/...u_2030.pdf

Jak dobrze pójdzie to może, powtarzam może za kilkanaście lat 1/5 naszej energii będzie pochodziła ze źródeł odnawialnych.
Czyli póki co jedziemy na paliwach kopalnych. Dla mnie więc jest to tylko kwestia wyboru - czy zatruję środowisko ja - jeżdżąc moim smokiem V6, czy elektrownia za rogiem pracująca na 120% żeby dostarczyć prąd mojemu sąsiadowi, zeby mógł swoje eko wozidło doładować.

Co do zasobów ropy to już dawno przestałem wierzyć w podobne wyliczenia. Według specjalistów z lat 70 ropy miało zabraknąć 10 lat temu .... cud chyba jakiś się stał. Na dzień dzisiejszy i pewnie długo tak jeszcz zostanie ropa jest NAJTAŃSZYM źródłem energii. Gdyby nie nasz kochany rząd litr kosztowałby mniej niż butelka wody mineralnej. Myślisz, że przy przejściu na zasilane samochodów prądem jego cena spadnie czy pójdzie do góry?

Ja zostane przy swoim starym dobrym benzyniaku. Nie będzie alternatyw przesiąde się na elektrowóz.

Co do serii wyścigów - dobry pomysł jako ciekawostka (coś ala wyścigi wehikułów napędzanych energią słoneczną). Niech sobie taka seria funkcjonuje równolegle. Producenci samochodów będą mogli tam testować KERS i inne tego typu wynalazki na pewno bardzo przydante w prszyszłości.
Jednak sama F1 powinna zostać tym czym była od początku, bo takie jest jej DNA.

Często na drodze spotykam prawdziwych szaleńców,pędzących na złamanie karku, wbrew rozsądkowi...naprawdę... ciężko ich wyprzedzić.
http://www.f1pogodzinach.blogspot.com
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-04-2011, 13:42
Post: #5
RE: Todt pracuje nad wyścigami samochodów elektrycznych
(08-04-2011 13:35)kleryk napisał(a):  Do MP:
A wiesz może skad się bierze prąd w gniazdkach?
Polecam lekturę.
http://www.odbiorcyenergii.pl/3e/images/...u_2030.pdf

Jak dobrze pójdzie to może, powtarzam może za kilkanaście lat 1/5 naszej energii będzie pochodziła ze źródeł odnawialnych.
Czyli póki co jedziemy na paliwach kopalnych. Dla mnie więc jest to tylko kwestia wyboru - czy zatruję środowisko ja - jeżdżąc moim smokiem V6, czy elektrownia za rogiem pracująca na 120% żeby dostarczyć prąd mojemu sąsiadowi, zeby mógł swoje eko wozidło doładować.

Co do zasobów ropy to już dawno przestałem wierzyć w podobne wyliczenia. Według specjalistów z lat 70 ropy miało zabraknąć 10 lat temu .... cud chyba jakiś się stał. Na dzień dzisiejszy i pewnie długo tak jeszcz zostanie ropa jest NAJTAŃSZYM źródłem energii. Gdyby nie nasz kochany rząd litr kosztowałby mniej niż butelka wody mineralnej. Myślisz, że przy przejściu na zasilane samochodów prądem jego cena spadnie czy pójdzie do góry?

Ja zostane przy swoim starym dobrym benzyniaku. Nie będzie alternatyw przesiąde się na elektrowóz.

Co do serii wyścigów - dobry pomysł jako ciekawostka (coś ala wyścigi wehikułów napędzanych energią słoneczną). Niech sobie taka seria funkcjonuje równolegle. Producenci samochodów będą mogli tam testować KERS i inne tego typu wynalazki na pewno bardzo przydante w prszyszłości.
Jednak sama F1 powinna zostać tym czym była od początku, bo takie jest jej DNA.

F1 pozostanie zmieniona to nie wie nikt czy to za naszych czasów klika pokoleń późnej.Dodgy

***FORZA AYRTON SENNA***
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-04-2011, 13:52
Post: #6
RE: Todt pracuje nad wyścigami samochodów elektrycznych
To na pewno, jednak ja wolałbym później niż wcześniej.
W NASCAR dalej używają gaźników i jakoś dają radę. Pytanie co ważniejsze - tradycja czy nowinki technologiczne.

Często na drodze spotykam prawdziwych szaleńców,pędzących na złamanie karku, wbrew rozsądkowi...naprawdę... ciężko ich wyprzedzić.
http://www.f1pogodzinach.blogspot.com
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-04-2011, 13:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2011 14:05 przez MP_Records.)
Post: #7
RE: Todt pracuje nad wyścigami samochodów elektrycznych
Do kleryk:
Tak wiem, że w Polsce spala się węgiel by powstał prąd. Jeszcze gorzej moze być, bo postawią nam atomówkę. Jest to napewno lepsze rozwiązanie od węgla, ale bardzo niebezpieczne. Wiadomo, dość głośno jest o tym. I jeszcze wiele litrów paliwa upłynie zanim zmienimy technologię wytwarzania elektryczności.
Z tego co się dowiedziałem, a materiały dość niedawno powstały, silnik elektryczny wykorzystuje 80% swojej energi do napędzania auat, zaś spalinowy tylko 25%.
Takie kraje ja Holandia i Norwegia przodują w wytwarzaniu elektryczności z odnawialnych źródeł energi. Zwłaszcza Norwegia.
Gdyby taki Tusk pomyślał, to mamy bogaty kraj w odnawialne źródła energi. Mamy góry. Z gór spływa woda. Tama we Włocławku też mogłaby wytwarzać elektryczność. Mamy duże wiatry w górach. Elektrownie wiatrowe są wszędzie w sumie i zasilają. Powstaje wiatraków jak grzybów po deszczu, ale to za mało. Energia słoneczna z każda sek przysyła nam tyle energi, ale technologicznie ludzkość nie jest tak rozwinięta by nawet 1/1000 tej energi pozyskać.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego że auta elektryczne na dzień dzisiejszy są tematem kontrowersyjnym, zwłaszcza w takim zacofanym kraju jak nasz. Osobiście jeszcze 2 lata temu stawiałem na wodór, ale widzę, że nasza kochana UE nie chce tej technologii. Dlaczego? Nie wiem. Może znowu jakieś konszachty z notablami.
(08-04-2011 13:52)kleryk napisał(a):  W NASCAR dalej używają gaźników i jakoś dają radę. Pytanie co ważniejsze - tradycja czy nowinki technologiczne.

Dokładnie... Sam lepiej tego bym nie ujął.
Czy tradycja, czy nowa technologia?
Każdy wybierze tradycję, bo boimy sie nowych rzeczy. Boimy się jak czegoś nie znamy. Jak to znamy to już jest lepiej.
Zanim wprowadzili auta spalinowe, to nieźle notable nagłówkowali się by przekonać społeczeństwo do hałaśliwego i śmierdzącego auta.
Ale jakoś pokohcaliśmy to. Do tego stopnia, że nie chcemy nic innego.
Wystarczy tylko otworzyć się i wypłynąć nieco fantazją, że fajnie byłoby gdyby wiąść do auta elektrycznego lub nawet wodorowego i tak jak dziś ruszyć z miejsca, a za 2,5 sek mknąć 100km/h.
Gdzie 100km może nasz kosztować 4 zł.
Co do tego, ze elektryczność zdrożeje. Oczywiście, że tak. Prawdopodobnie auat elektryczne będą musiały mieć niecoinne zasilanie na 360V lub więcej, niczym łóżka solarne w dzisiejszych czasach. Szybciej sie naładują, a i tą energię wtedy dodatkowo opodatkują. Oby tak nie było.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-04-2011, 14:13
Post: #8
RE: Todt pracuje nad wyścigami samochodów elektrycznych
(08-04-2011 13:56)MP_Records napisał(a):  Do kleryk:
Tak wiem, że w Polsce spala się węgiel by powstał prąd. Jeszcze gorzej moze być, bo postawią nam atomówkę. Jest to napewno lepsze rozwiązanie od węgla, ale bardzo niebezpieczne. Wiadomo, dość głośno jest o tym. I jeszcze wiele litrów paliwa upłynie zanim zmienimy technologię wytwarzania elektryczności.
Z tego co się dowiedziałem, a materiały dość niedawno powstały, silnik elektryczny wykorzystuje 80% swojej energi do napędzania auat, zaś spalinowy tylko 25%.
Takie kraje ja Holandia i Norwegia przodują w wytwarzaniu elektryczności z odnawialnych źródeł energi. Zwłaszcza Norwegia.
Gdyby taki Tusk pomyślał, to mamy bogaty kraj w odnawialne źródła energi. Mamy góry. Z gór spływa woda. Tama we Włocławku też mogłaby wytwarzać elektryczność. Mamy duże wiatry w górach. Elektrownie wiatrowe są wszędzie w sumie i zasilają. Powstaje wiatraków jak grzybów po deszczu, ale to za mało. Energia słoneczna z każda sek przysyła nam tyle energi, ale technologicznie ludzkość nie jest tak rozwinięta by nawet 1/1000 tej energi pozyskać.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego że auta elektryczne na dzień dzisiejszy są tematem kontrowersyjnym, zwłaszcza w takim zacofanym kraju jak nasz. Osobiście jeszcze 2 lata temu stawiałem na wodór, ale widzę, że nasza kochana UE nie chce tej technologii. Dlaczego? Nie wiem. Może znowu jakieś konszachty z notablami.
(08-04-2011 13:52)kleryk napisał(a):  W NASCAR dalej używają gaźników i jakoś dają radę. Pytanie co ważniejsze - tradycja czy nowinki technologiczne.

Dokładnie... Sam lepiej tego bym nie ujął.
Czy tradycja, czy nowa technologia?
Każdy wybierze tradycję, bo boimy sie nowych rzeczy. Boimy się jak czegoś nie znamy. Jak to znamy to już jest lepiej.
Zanim wprowadzili auta spalinowe, to nieźle notable nagłówkowali się by przekonać społeczeństwo do hałaśliwego i śmierdzącego auta.
Ale jakoś pokohcaliśmy to. Do tego stopnia, że nie chcemy nic innego.
Wystarczy tylko otworzyć się i wypłynąć nieco fantazją, że fajnie byłoby gdyby wiąść do auta elektrycznego lub nawet wodorowego i tak jak dziś ruszyć z miejsca, a za 2,5 sek mknąć 100km/h.
Gdzie 100km może nasz kosztować 4 zł.
Co do tego, ze elektryczność zdrożeje. Oczywiście, że tak. Prawdopodobnie auat elektryczne będą musiały mieć niecoinne zasilanie na 360V lub więcej, niczym łóżka solarne w dzisiejszych czasach. Szybciej sie naładują, a i tą energię wtedy dodatkowo opodatkują. Oby tak nie było.

Już rząd nie może dać nowych podatków jak już płacimy akcyzę za prąd a jak by dali to pewnie łamiąc prawo.

***FORZA AYRTON SENNA***
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-04-2011, 14:16
Post: #9
RE: Todt pracuje nad wyścigami samochodów elektrycznych
(08-04-2011 13:35)kleryk napisał(a):  Do MP:

Jak dobrze pójdzie to może, powtarzam może za kilkanaście lat 1/5 naszej energii będzie pochodziła ze źródeł odnawialnych.

Co do zasobów ropy to już dawno przestałem wierzyć w podobne wyliczenia. Według specjalistów z lat 70 ropy miało zabraknąć 10 lat temu .... cud chyba jakiś się stał.

Co do serii wyścigów - dobry pomysł jako ciekawostka (coś ala wyścigi wehikułów napędzanych energią słoneczną)

Więc kolego, zobrazuje to tak:

ad1 Energia odnawialna: póki co jest w powijakach, dla przykładu jeden dość duży wiatrak generuje około 2MW mocy.. Średniej wielkości blok opalany węglem czy gazem generuje ok 400MW.. wynik jest taki, że aby osiągnąć sprawność energetyczną konwencjonalnego bloku energetycznego (zakładając ciągły wiatr bez przerw) musisz postawić około 200 wiatraków... jest to wielokrotnie droższe.

ad2 owszem kalkulacje takie były ale inżynierowie z lat 70 nie dysponowali takimi technologiami jakie mamy teraz i złoża ropy czy gazu, które w tamtych latach uważano za bezużyteczne teraz się już normalnie eksploatuje..

ad3 nikt nie tworzy elektrycznej serii wyścigowej kosztem normalnej F1.. Moto Sport jest dziedziną która wnosi najwięcej nowych technologi i rozwiązań które za kilka lat stają się standardem życia codziennego..

Tak się składa, że ja pracuje w branży energetycznej i cały czas wdrażamy nowe technologie, ograniczmy emisję gazów i szukamy nowych źródeł energii. Już teraz rozwijamy technologię, które ujrzą światło dzienne za jakieś 20 lat (uwierz mi, że naprawdę idą na to miliardy euro rocznie tylko nikt się tym nie chwali aby know-how nie uciekł do konkurencji Wink )!!! Niestety jest to proces długotrwały ale zobaczysz, że ropa naprawdę się kiedyś skończy i będzie lepiej jeżeli będziemy na to gotowi wcześniej.

Nie każe nikomu być zwolennikiem elektrycznej F1 ale naprawdę dobrze, że zaczyna się robić coś w tym kierunku Wink
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-04-2011, 14:16
Post: #10
RE: Todt pracuje nad wyścigami samochodów elektrycznych
Nie znasz przysłowia? "Polak potrafi"
Tzn taka energia może zdrożeć i zawsze coś wymyślą by tylko zarobić.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości